Pracujesz przy komputerze? Te dwa proste kroki pozwolą Ci utrzymać formę przez lata.

 

Jaki jest sprawdzony sposób by twój organizm uprzykrzył ci życie? Spędzaj większość dnia siedząc. Bez wysiłku nabawisz się bólu pleców, sztywności kończyn, zwiększysz ryzyko chorób układu krążenia, jak miażdżyca, chorób metabolicznych, jak cukrzyca typu 2. i chorób psychicznych, jak depresja. Bez ruchu ciało traci swoje funkcje, a samopoczucie spada.

Ile osób jest narażonych na to zjawisko? Przerażająco dużo. Ilość osób pracujących w sektorze usług w Polsce od lat wzrasta, a charakter dużej części zawodów związanych z usługami wymaga 40 godzin tygodniowo siedzenia przy komputerze. Zatem by przeciwdziałać wyżej wspomnianym negatywnym skutkom siedzenia, pracownicy siedzący powinni być aktywni fizycznie poza pracą. Jednak po całym dniu pracy człowiek chce się jedynie zrelaksować. Praca siedząca męczy, więc wiele osób by odpocząć, intuicyjnie wybiera dalsze siedzenie w wygodniejszej formie. Jednak ma to swoje zagrożenia. Zatem by zaproponuję inny sposób odpoczynku.

Sport to tylko jeden krok by ciało było nam wdzięczne i dobrze służyło. Drugim krokiem jest tak zwany “aktywny wypoczynek”. Powtarzanie tych dwóch kroków sprawi, że organizm będzie czuć się dobrze, a zarazem Ty też będziesz czuć się dobrze.

Pierwszy krok tych co im się nie chce

Energia, dobrze samopoczucie, siła życiowa towarzyszą ludziom, którzy się ruszają. Siłownia, fitness, rower, basen potrafią rozruszać człowieka, wzmocnić mięśnie i poprawić humor. To nie mityczna “motywacja” nie skłania ludzi do ruszania się. Jeżeli by tak było, hasła motywacyjne działałyby na każdego. A tak nie jest. To ruch i działanie powodują, że nam się chce. Nadal wiele osób myśli, że jest na odwrót. Że w życiu się powinno mieć motywacje, a z niej wyniknie to co dobre. Nic bardziej mylnego. To działanie daje motywacje, która napędza koło.

Siedząc całymi dniami odczuwa się zmęczenie. Ma się wrażenie, że trzeba odpocząć. W tym wypadku wypoczynek powinien mieć formę ruchu. Nie mówię o ostrym zrywie by ćwiczyć ciężko “bo trzeba się wziąć za siebie”, tylko o tym, żeby porobić aktywnie to co się lubi. A najlepiej się przy tym spocić. Zatem aktywność fizyczna byłaby jednym ważnym krokiem.

Drugi krok

Co mnie cieszy, na siłowni coraz częściej widzę ludzi którzy nie tylko się ćwiczą z ciężarem, ale też pracują w nurcie “mobility”, czyli mobilizują mięśnie i tkanki miękkie. Masując (rolując) ciało, aktywnie rozluźniają napięcia w ciele, dbają o to, by kończyny miały naturalną ruchomość. A co chyba najbardziej interesujące, eliminują w ten sposób bóle w ciele. Gdybym dostawał pieniążki za każdym razem gdy słyszę “boli mnie X, nie mogę ćwiczyć” to nie musiałbym już pracować. A jak się często okazuje po pracy fizjoterapeutów, ból nie jest skutkiem chorego ciała, tylko sztywnego ciała. Rozciąganie, rolowanie, sauna, masaż, krioterapia, terapia punktów spustowych, trening funkcjonalny (czy też trening nawyków ruchowych) to bezwysiłkowe metody, czy też aktywna regeneracja, który eliminuje sztywność, napięcie, ociężałość i złą postawę ciała. Przy okazji zyskuje się mobilność, elastyczność, świadomość ciała ciała i skóry (drogie Panie). Zatem aktywny wypoczynek to byłby drugi ważny krok.

Lżejsza głowa i ciało dzięki równowadze

Aktywność fizyczna i aktywny wypoczynek są równie ważne. Skupiając się tylko na sporcie doprowadzisz do przemęczenia i zacementowanie ciała. Szczególnie odczuwają to fani “zestawów dyskotekowych” czyli niesymetryczni bywalcy siłowni posiadających w planie tylko ćwiczenia na “klatę” i “bica”. Albo zapaleni kolarze, którzy mimo iż dużo się ruszają, cierpią na podobne problemy co ludzie siedzący. Albo wychudzeni fani maratonów z ciągłym bólem nóg. Sport który jest wykonywany mocniej i częściej może być zdrowy, gdy uzupełnimy go o aktywną regeneracje.

Drugi biegun stanowią ludzie wiecznie szukający relaksacji i wszelkiego rodzaju fani stretchingu czy “lekkiej” jogi. Skupiając się tylko na rozluźnianiu się, masażach, “poszerzaniu świadomości ciała”, rozciąganiu się dla samego rozciągania, nie zyskuje się energii. Ciało może i jest “zmiękczone”, ale zarazem słabe i niestabilne. Takim osobom przydałby się “wycisk”, raz na jakiś czas.

Zatem by móc trzymać formę przez lata wykonać pierwszy krok i fundować sobie wysiłek fizyczny kilka godzin tygodniowo. W ten sposób zyska się energię. Zaraz za nim trzeba dołączyć drugi krok i się rozluźniać, by ciało i głowa się zregenerowały. Wtedy naturalnie pojawi się potrzeba by powtórzyć pierwszy krok, a potem drugi i znowu pierwszy. Tak w kółko. W ten sposób przez lata można żyć w zdrowym i sprawnym ciele, nawet pomimo pracy siedzącej.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *