Co z ciastem po obiedzie? Łatwiejsze odchudzanie dzięki sztuce negocjacji

 

Niedawny urlop umożliwił mi zapoznanie się z książką, na którą czaiłem się już kilka ostatnich lat. Porusza ona temat konfliktów i ich rozwiązywania. Czyż nie wpasowuje się ona w temat odchudzania? Moje doświadczenia wskazują, że prędzej czy później, na drodze do szczupłej sylwetki staje coś lub ktoś i trzeba sobie poradzić.

Ja kontra Oni

Czy stawianie na swoim to coś złego? Zgodzisz się chyba, że bez silnych postanowień ciężko jest redukować tkankę tłuszczową. To samo tyczy się utrzymywania wagi. Łatwo jest wyobrazić sobie finalny efekt własnej pracy, ale trudniej już zrealizować ten cel. Prawie niemożliwe jest zrobić to bez małych „konfliktów” z innymi. Ludzie pamiętają, że lubisz jeść z nimi ciasto i będą ci o tym przypominać. A ty przecież na diecie nie jesz takich rzeczy!

Może być ciężko odmówić, gdy co jakiś czas uczestniczysz w rodzinnym obiedzie, po którym pojawia się pyszne ciasto. Niestety, chęć redukcji wagi i deser stoją w konflikcie. Możesz odrzucić propozycje ciasta, ale tutaj pojawią się nieprzyjemne emocje.

Jak zauważają autorzy „Docenić konflikt” , to nie sam konflikt jest źródłem niezadowolenia, ale sposób jego rozstrzygnięcia. Znasz zapewne to uczucie, gdy komuś odmawiasz, a on się obraża albo co gorsza, obraża ciebie. „Już nie jesz z nami ciasta? Co ci się stało?” Ty nie chcesz jeść słodyczy, bo wiesz, że to nie jest w twoim interesie. Oni uważają, że coś z tobą nie tak.

Ja razem z Nimi

Książka przypomina, że konflikty były, są i będą obecne w naszym życiu. Może znasz to uczucie. kiedy rozwiązanie nieporozumienia, przynosi satysfakcje i radość. Do tego jednak potrzeba znajomości swoich interesów, chęci współpracy oraz poznania interesów drugiej strony.

Obiecałeś sobie już nic nie podjadać. Ulegając namowom, ignorujesz własne, ważne postanowienia i narażasz się na poczucie winy.  No tak, ale przecież głupio odmówić! Helou! Nie tędy droga! Zjesz coś smacznego, przez chwilę będziesz miał spokój i przyjemność, a potem będziesz się z tym źle czuć. 

Ja – negocjator

Co można innego zrobić? Przed deserem warto obudzić w siebie negocjatora i pogodzić sprzeczne interesy. Zadaj sobie pytanie co jest dla ciebie ważne? Kiedy redukcja jest potrzebna, to może warto postawić na swoim i kulturalnie odmówić kawałka ciasta po rodzinnym obiedzie? Jest to jakieś rozwiązanie. Co by zrobił negocjator? Zapyta siebie – na jakie ustępstwa mogę sobie pozwolić, żeby realizować potrzeby innych? „Zjem te cholerne, pyszne ciasto, ale poćwiczę godzinę dłużej w sobotę. A skoro ćwiczę, trzymam dietę i mam pierwsze kilogramy za sobą, to zapewne jeden kawałek pysznego ciasta nie odłoży się jako tkanka tłuszczowa. Nie zmarnuje to całego mojego wysiłku, a docenię czyiś talent cukierniczy i spędzę przyjemnie czas.” Jest to jakieś rozwiązanie.

Jest jeszcze inne. Może upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Może by przekabacić rodzinkę na małą wspólną aktywność? Obiecujesz, że zjesz deser, ale w zamian oczekujesz wspólnego spaceru, bo przecież się odchudzasz i nie odpuścisz sobie aktywności. A idąc wspólnie na przechadzkę, uniknie się kolejnych godzin siedzenia. Ponad to, wszyscy spalą trochę kalorii. To tak jak powiedzeniu: zjesz ciasto i masz ciasto. Spalone, żeby się nie odłożyło. Ponad to, skorzystają na tym inni, bo może właśnie takiego rozruszania potrzebują? A kto wie co z tego wyniknie. Może wspólne spacery zostaną, a jedzenie ciasta zniknie?

W ten sposób, w trudnej sytuacji, znajduje się miejsce do porozumienia. A to przestrzeń do budowania czegoś wspólnego, bez zamykania się na siebie nawzajem. Wystarczy przypomnieć o swoich priorytetach i szukać wspólnego interesu.

 

 

1 myśl na temat “Co z ciastem po obiedzie? Łatwiejsze odchudzanie dzięki sztuce negocjacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *