Drugi krok

 

Według badań: 44% Polaków nie ćwiczy a 72% Polaków nie oszczędza.


Przyczyna może być ta sama: brak drugiego kroku.

Czy jak oszczędzasz, to po pierwszej wpłacie “do skarpety” możesz powiedzieć, że zrobiłeś świetną robotę? Nie. Oszczędzanie to proces i aby można było zauważyć efekt, trzeba wprowadzić dyscyplinę . Dopiero gdy regularnie odkładasz owoce swojej pracy, możesz powiedzieć, że “oszczędzasz”.

To trochę tak jak z tą “modą na fitness” w Polsce. Czy jak zrobisz jeden trening, to możesz powiedzieć, że “ćwiczysz”? Nie, ale zrobiłeś pierwszy krok. Czas na drugi krok.

Zanim jednak zaczniesz się pakować na trening, to chciałbym się podzielić z Tobą, tym czego ostatnio doświadczyłem. Byłem na wykładzie nt. motywacji. Większość osób w tym momencie przestanie czytać. Kolejna paplanina nt. mówcy motywacyjnego. Nic bardziej mylnego. Usłyszałem o wykładzie jakiegoś psychologa sportu. “Czemu by nie, pójdę” – pomyślałem i tak też zrobiłem. Doktor Marcin Kochanowski przemawiał głównie do młodych adeptów szkółki Lecha Poznań i reklamował uniwersytet SWPS, ale warto było posłuchać.

Mówił o wspomnianym drugim kroku. Zanim jednak o tym, warto przytoczyć, co się dzieje przed pierwszym krokiem. A to co powiedział, wwierciło mi się w umysł.

 

̶M̶o̶t̶y̶w̶a̶c̶j̶a̶  Idea powoduje, że zaczynamy coś robić.

 

Ale jak to? Trzeba wykonać mentalną gimnastykę by to przyjąć.

 

Najpierw trzeba podjąć ryzyko. Motywacja pojawia się potem.

 

Ach, ta słynna motywacja nie działa. Czyli chodzi o to, by odważyć się wprowadzić idee w życie. Teraz myślę sobie, że gdybym dostawał grosza, za każdym razem, gdy słucham, że ktoś mówi, że musi się zmotywować…

Chcesz się zmotywować? Proszę, oto sekret motywowania się:

podejmij ryzyko

 

Żeby podjąć ryzyko, odłóż na bok wszystkie sprawy, które masz w głowie. Wykonaj wdech i wydech. A teraz zapytaj siebie: dlaczego chcę ćwiczyć/oszczędzać/robić czynność, o której myślę od 3 miesięcy? Nie chodzi o wymamrotanie na głos tekstu który właśnie przeczytałeś. Musisz zmusić się do wysiłku umysłowego.

Odpowiedziałeś sobie? To teraz po prostu zrób pierwszy krok. Mówią, że początek jest najtrudniejszy. Nie prawda. Gdy boli ząb, to po prostu umawiasz się do dentysty. Nie potrzebujesz motywowania, od razu masz listę powodów. 10x NIE CHCĘ ŻEBY BOLAŁO. Skoro tutaj idzie tak łatwo, to dlaczego potrzebujesz motywowania, żeby zrobić trening albo cokolwiek innego?

Myślę, że ludzie, którzy uważają, że powinni oszczędzać, nie robią tego z tego samego powodu, przez które nie ćwiczą regularnie. Nie wracają do tego dlaczego zaczęli. Bo przecież z jakiegoś powodu zaczęli. Gdy wrócą do tej listy motywacji, kolejny krok jest tak samo naturalny jak pierwszy.

Czasem czuję się jak ktoś, kto nigdy nie był na siłowni. Zero motywacji do treningu. Zdarza się, że po prostu nie chce mi się iść na treningu. Bo jest milion powodów, dla których wybranie innej opcji jest łatwiejsze i bardziej atrakcyjne. A gdy jest dużo pokus, łatwo zapomnieć dlaczego zacząłem. To ta sytuacja, w której lista celów nie wystarcza. W takim wypadku wracam do swojej listy odpowiedzi na pytanie “dlaczego chcę ćwiczyć?”. Lista jest na tyle długa, że od razu pakuję torbę i idę robić trening. Jeżeli jeszcze nie odpowiedziałeś na to pytanie, to teraz jest dobry moment.

 

Ile jesteś w stanie wymienić powodów? [Zachęcam do podzielania się tą liczbą w komentarzach]

 

Gdy już wiesz po co coś robisz, robienie drugiego i kolejnych kroków staje się łatwiejsze. Spytano olimpijczyków z Pekinu, co ich motywuje do ciągłej pracy? 90% odpowiedziało, że miłość.

Wyobraź sobie co oni mają w głowach: codziennie pracujesz na swój sukces. Codziennie wracasz do tego, po co robisz coś przez wiele miesięcy i lat. To właśnie doprowadza cię do tego, że jesteś najlepszy na świecie. Nie-olimpijczycy, też mogą skorzystać z tego narzędzia, by skutecznie realizować swoje cele.

 

Czy ciebie też to narzędzie doprowadzi do realizacji celów? Nie wiem. Natomiast jestem pewny, że dopóki nie będziesz regularnie wracać do własnej motywacji, Ty też się nie dowiesz.

 

1 myśl na temat “Drugi krok

  1. Ola Odpowiedz

    Bardzo fajnie to wyjaśniłes. Taka mała idea, ziarnko od którego to wszystko się zaczyna. No ale potem trzeba przy tym wytrwać 😉
    Z tą motywacja jest różnie. Ostatnio odkryłam calkiem fajny sposób na trening gdy mi się nie chce. Coś nowego. Nowe ćwiczenia. Różnorodność. Czy chociażby wyjście na basen, rower 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *