Obalamy mit #3 Podczas odchudzania trzeba odczuwać głód

Głód, błonnik i spalanie tkanki tłuszczowej

Temat rzeka, a wyjaśnienie jest bardzo proste – jeśli wyeliminujesz wysokoprzetworzone produkty:

  • gotowe dania do mikrofali,
  • dania instant „zalewajki”,
  • fast-food,
  • słodycze,
  • czipsy

i dostarczysz sobie świeże, naturalne, niskoprzetworzone produkty, w ilości odpowiadającej twojemu zapotrzebowaniu, to porcje jedzenia wychodzą całkiem spore! Trudno doprowadzić się do głodu podczas redukcji, gdy 5 razy dziennie jadasz konkretne porcje jedzenia. Większość moich podopiecznych zgłasza, że chodzi najedzona przy ilości jedzenia, które im proponuję na redukcji. Dla przeciętnej kobiety 300g warzyw w  jadłospisie 1800 kcal potrafi przyzwoicie nasycić. Łącząc to z aktywnością fizyczną to efekt redukcji gwarantowany i bez ciągłego chodzenia z głodem. Spróbuj dostarczyć sobie 40 gram błonnika w ciągu dnia, to poczujesz o co chodzi.


Ostrzeżenie

Jeżeli w ogóle nie jesz warzyw, to taki eksperyment może doprowadzić to rewolucji w układzie trawiennym! Jak zwykle – zalecam rozsądek i umiarkowanie 🙂


Dlaczego podczas redukcji powinno się jeść 300 gram warzyw?

Objętość wody i błonnika pokarmowego w niskoprzetworzonych produktach redukuje uczucie głodu do minimum. Dlatego warto stawiać na warzywa liściaste, które świetnie sycą i poprawiają trawienie. Co więcej, tworzy to dobry nawyk, bo warzywa warto jeść codziennie, nawet jeżeli jesteś typowym mięsożercą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *